Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

December 03 2017

jestem-diablem
4192 3d5b 500
Reposted byMartwa13rigidigikudlatyhormezaPorannymagolek22amelinowatentacleguypassingbirdtimmoeHypothermiajanuschytrusdivianonimjutyndaletha0

November 28 2017

jestem-diablem
6735 f162 500
the first rule of art club is you never talk about art club
Reposted bycafenoir69trikknvmflosikDagarhenPaseroVirussohryucieniolubekpassingbirddhoopjulannjanuschytrustichgaTamahlbarnabiusz-ttnodifferencekwasmiloszulotnieszpaquslefupartyhardorgtfogketOhSnapskizzosadamubvdckisback23kulpamenskurolKciukWzupiedudantonzupkazproszkuorangeugarteRainbowDashsuczniktoksycznyleniwabulaloozikerall-about-kateimpressionantetishkawombinkalucanusfillandiachowchowknabberslovaollKocykZerthinblackdramadawnodawnotemutoffifeefancy-clapsLykougnijacamlodapannatwardzieljezutekwojcarlandlouisefiffeyCinbananaapple8agiennyszczebloMartwa13letha0bananowoanabeelevuneverdantforcebowstickmolotovcupcakeshackersshampaintrzynasty-miesiacOkruszekkasiastrofaotellabercikamphetaminelogiczielonykotcitiesofnightpomoorHumbakKaraluchowyBlokyanekafiszslovastrangerthankindnesspanmiaustettinermagolek22divitak-czekamsashthesplashmoppiepfannkuchenlou8vigilherrnettfootmankarrolkash311asanki-adikreska-groteskaanonim

November 26 2017

jestem-diablem
2574 893b 500
Samsara - wheel of life II
jestem-diablem
2237 6130 500
Samsara - wheel of life
jestem-diablem
Pręży swoje oślizgłe, 
ociekające krwią cielsko i węszy: 
kogo by teraz pożreć. 
Biedny, otumaniony 500+, 
tanio kupiony pseudodumą rodem z paska Wiadomości. 
40 proc. narodzie, 
rozpłyń się 
i przepadnij. 
Jesteś zakałą świata.
— Jacek Poniedziałek
jestem-diablem
1888 30bb 500
Reposted bypenispenispenislolSoulPLsmoke11diviQdeuRedHeadCathmichalkoziolnoxeoStorvopperpervkingverdantforcerainbowzombieskilledmyunicornniskowocarlandlouisebiaueksoulwaxthehedgehogsdilemmawasnaeIgnitionbarockDagarhenpassingbirdvronksucznikall-about-katerudzinskastrzepyv3bsokoskosskarrolkakundelskillzmcflynaeliennkaktudusieleccambassadorofdumbnicciekawegoniedobrzeInsomniaNervosajiskarozalkaPjotrekankinNoizaxalpkz451ulotnieyogrtangusiastyarjusiurjkanecebulowajustonebulletjstrblEdginot66HackMett-von-Wurstlefudaswarkeinhuhnmkaynoa919sohryusomebodytolovemurzyn44vanitemikimototeluzombiekraskoamaruswerhamster

November 17 2017

jestem-diablem
9249 e3b3 500

November 15 2017

jestem-diablem
2985 9b6a 500
trochę śmieszne, trochę smutne
Reposted byhardkorwey hardkorwey

November 12 2017

jestem-diablem
4260 0450 500
Reposted byjmesmoke11tfujethraniebalagany-xcv-yniskowopartyhardorgtfodudkuGunToRunespererbanshemaczowkaTurekMenistanasylopathisnotcominghomecreurehappykokeshipoolunTehawankagregorczykmAnielabanabeelefurozalkatoffifeewrazliwaRedHeadCathOhSnaplambadadazupamarzenlinemaddcocciuellagketMatijaszekmichalkozioljemkartofleamarussoulwaxoblivionspannaniczyjanodifferencehouseofpainoversensitiveklaudezdzirsucznikoipojaracytrusowajustfeelininaSpecies5618paasiakchowchowchowchowMilcatopykalafior2014bowstickthuskovnuttdivifilofobiallarwydd

October 28 2017

jestem-diablem
Żyć, będąc niezdolnym ani do życia, ani do śmierci; z świadomością małości i nędzy swoich idei; nie kochając nikogo i przez nikogo kochanym nie będąc; być samotnym zupełnie w nieskończonym, bezsensownym (sens jest tu rzeczą subiektywną) wszechświecie - jest rzeczą wprost okropną.
— S. I. Witkiewicz - Pożegnanie jesieni
Reposted byAnielab Anielab
jestem-diablem
4051 8f2f 500
Reposted bylittledisappointmentsflosiknebthatTamahlstrangerthankindnessblackheartgirlPorannypomsabylejakapersona-non-gratablacknailZoonk11blacksadcatpie-in-the-skywithoutendzmoraczoopersona-non-grataPorannyviolethilldrozdzilifeistragicpengingraywall

October 20 2017

jestem-diablem

Na śmierć Jana Palacha

W Saigonie podpalali się buddyści,
Nikt nie przeszkadzał im płonąć do końca,
Ludzie stali na placu dokoła,
Patrzyli aż wyschnie 
Na ogniu czarny,
Siedzący w kucki
Kościany
Strup.

Myśleliśmy że to religia
Znieczula im śmierć,
Że można umierać z wyboru,
Z własnej woli iść w pożar
By wcześniej o kwadrans
Osiągnąć niebyt
Wieczysty.

Myśleliśmy, że oni są inni, 
Że to gdzie indziej
Że tam inaczej,
I mało kto gotów był
Biec przez ocean, 
Dopaść ich jeszcze żywych,
Odczytać twarz zwęgloną
I zapisany w niej sens.

Ale teraz wiemy już wszystko.
Teraz ten pożar jest nasz.
Tu pali się ktoś 
Za siebie i za nas,
Pali się z własnej woli
Pośrodku własnego narodu.

Nikt z odludnego świata
Nie przeszkadza mu płonąć do końca:
Pośnięci w kucki
Czekają na placach
Aż poszczerbiony żużel
Rozpadnie się w proch.

Nikt nie dopada żywych,
Nie chce odczytać
Co napisane
Na twarzy Pragi:
Tam dopełniła się nagle
Przysypana popiołem
Tradycja ognia.

Złote miasto,
Nie odprowadzaj młodego człowieka
Do gnilnej ziemi,
Na cmentarz:
Oddaj go nam,
Upiornym cmentarzom
Naszego życia.

On spłonął i płonie,
Umiera i żyje,
Świeci pośrodku,
Chce jak najwcześniej
Wyjść poza pogrzeb
Z całopalenia:
Wmieszać się w przyszłość,
W idący tłum.

Nie oddawaj go ziemi,
Nie wstrzymuj w drodze,
Nam go potrzeba:
Może napadnie nas ogniem,
Wszystkich pośniętych,
Uderzy nim w naszą noc.

[Kazimierz Wierzyński, 25 stycznia 1969, w dniu pogrzebu Jana Palacha w Pradze]

October 19 2017

jestem-diablem
5927 e244 500

October 18 2017

jestem-diablem
5009 7be3
Reposted byhardkorwey919KciukWzupiemllev
jestem-diablem
5008 4011 500
Manchester Orchestra - A Black Mile to the Surface
Reposted byAnielab Anielab

October 16 2017

jestem-diablem
3062 64ff 500
Reposted bylarkindivicavebear

October 15 2017

jestem-diablem
Diego Rivera w swojej autobiografii podkreślił, że dzień w którym Frida umarła był najbardziej tragicznym dniem jego życia i dopiero wówczas zrozumiał, że najwspanialszą częścią jego życia była żona i miłość do niej.
Reposted byAnielab Anielab
jestem-diablem
3643 3095 500
Frida Kahlo, Miłosny uścisk wszechświata, Ziemia (Meksyk)

October 04 2017

jestem-diablem
Niestety, brak chęci do życia nie wystarcza, by mieć ochotę na śmierć.
— Michel Houellebecq "Platforma"
Reposted byAnielab Anielab

October 03 2017

jestem-diablem
Przyjmij nas, Ziemio
Jesteśmy twoimi niespokojnymi synami
Tyle dni w drodze
W poszukiwaniu miejsca, co się stanie rodzinnym
A w nocy tak się chce
Przywrzeć do ciebie mocniej
Zakopać się w mokrych liściach i usnąć
Wiem, że wystarczy ciepła
Dla wszystkich wystarczy ciepła
Dla każdego wystarczy ciepła
Przeciągnij ręce
Przytul mocniej
Ten okropny kraj
Nie będzie naszym domem
Nie potrafimy żyć
Zgodnie z jego przepisami
Jesteśmy twoimi wiernymi
Twoimi niespokojnymi synami
Przyjmij nas, Ziemio
Krok po kroku
Wdech po wdechu
Jesteśmy już bliżej
Tego, czego potrzebujemy
Znaleźć się po nadejściu wiosny
Patrzeć na słońce nie zamykając rzęs
Razem z rzekami
Razem z drzewami
Razem z trawą
Spotkać wracające ptaki
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl